Dobromir Sośnierz: cała prawda o patriarchalnym spisku przeciw kobietom

Dobromir Sośnierz: cała prawda o patriarchalnym spisku przeciw kobietom

Markus

3 miesięcy
324 Wyświetleń
Udostępnij 0 0
Kategoria:
Opis:
Jeśli fakty nie zgadzają się z teorią, to tym gorzej o nich świadczy. Teorie feministyczne buduje się bez zawracania sobie głowy takimi rzeczami. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że kobiety i mężczyźni mają odmienne predyspozycje, uzdolnienia, aspiracje i możliwości, ale feministki i tak zakładają na wstępie, że jest inaczej. i że wszystko, co świadczy o czymś przeciwnym, jest skutkiem uprzedzeń, spisków i dyskryminacji. Nie da się femiistce wytłumaczyć, że skoro wszędzie na świecie mężczyźni dominują w zawodzie kierowcy, to nie jest to przypadek, tylko wynik tego, że kobiety albo nie garną się do takiej pracy, albo mniej się do niej nadają. A jeśli mężczyźni rzadko pracują jako nauczyciele lub pielęgniarze, to widocznie nadają się do tego gorzej od kobiet, lub wolą pracować gdzie indziej.

Nie ma, nie było i nie będzie żadnej równości między płciami. Mężczyźni są silniejsi, ale żyją krócej, kobiety mają większą podzielność uwagi, ale gorszą orientację przestrzenną. Są miliony różnic, które razem sprawiają, że w jednym miejscu jest więcej kobiet, a w drugim więcej mężczyzn. Obserwacje tych różnic są z czasem uogólniane i zapamiętywane, co feministki nazywają stereotypami. Jeśli spodziewam się, że pierwszy z brzegu facet podniesie cięższą paczkę niż pierwsza z brzegu kobieta — to dla normalnego człowieka jest to zwykła, zdroworozsądkowa ekstrapolacja, a dla feministek — mizoginistyczne uprzedzenia.

A więc rozumując normalnie, obserwujemy, że kobiety rzadziej pojawiają się w zarządach, więc wyciągamy wniosek, że widocznie gorzej się nadają lub nie mają takiej samej jak mężczyźni ochoty, żeby w nich zasiadać. A feministka, rozumując po feministycznemu, na wstępie uznaje, że kobiety chcą i potrafią być kierownikami dokładnie tak samo jak mężczyźni, a następnie, jeśli obserwacja nie potwierdza tego założenia, obraża się na obserwację i krzyczy o dyskryminacji, patriarchacie i stereotypach.
_____________________
[TEKST WYSTĄPIENIA] Pozwólcie państwo, że postaram się wam coś wytłumaczyć. Proszę o skupienie, mam tylko minutę. Wychodzicie z fałszywych założeń i dochodzicie wskutek tego do fałszywych wniosków.

Po pierwsze, zakładacie się na wstępie, że kobiety mają takie same predyspozycje, kwalifikacje i taką samą ochotę do zajmowania stanowisk kierowniczych jak mężczyźni. Z fałszywego założenia przechodzicie do ubolewania nad tym, że jest nierównowaga w zarządach. Wietrzycie w tym teorię spiskową, jakiś patriarchalny spisek, który uniemożliwia kobietom awans do zarządów spółek. Otóż wstępne założenie jest weryfikowane przez rzeczywistość, przez gospodarkę: skoro kobiety nie są zatrudniane tak samo chętnie, albo same się nie pchają do zarządów, to widocznie albo nie mają takich samych kompetencji, takich samych predyspozycji, albo takiej samej ochoty na podążanie taką ścieżką. Mężczyźni okupiają to na przykład tym, że żyją krócej. Jak zamierzacie naprawić straty mężczyznom, wyrównać sprawę w tym aspekcie? Jeśli rynek pokazuje, że kobiety nie zajmują tyle takich samych stanowisk, to widocznie przyczyna jest gdzie indziej, a nie w spisku mężczyzn.
_____________________
Wspólna debata: Równowaga płci (pytania ustne)
1. Kobiety w zarządach
Iratxe García Pérez, Sylvia-Yvonne Kaufmann, Evelyn Regner, Anna Hedh (O-000123/2018 - B8-0002/2019)
Grupa Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów
2. Równowaga płci wśród dyrektorów niewykonawczych spółek
Heidi Hautala, Terry Reintke (O-000125/2018 - B8-0003/2019)
Grupa Zielonych / Wolne Przymierze Europejskie

Parlament Europejski
Bruksela, 31 I AD 2019
Musisz się zalogować, aby móc komentować pliki wideo

Komentarze:

Komentarz
Następny Autoodtwarzanie