loading...
Dobromir Sośnierz: Wielki Brat (KE) oceni nasze inwestycje zagraniczne

Dobromir Sośnierz: Wielki Brat (KE) oceni nasze inwestycje zagraniczne

Markus

3 miesięcy
600 Wyświetleń
Udostępnij 0 0
Kategoria:
Opis:
Komisja Europejska już majstruje przy inwestycjach zagranicznych w krajach członkowskich !

To się zawsze tak zaczyna — najpierw jest dobrowolny program monitorowania i opiniowania, potem tych którzy do niego nie przystąpią nazywa się faszystami (patrz Konwencja Stambulska), potem program robi się obowiązkowy, żeby zwalczać faszyzm, a potem opinie zmieniają się w nakazy i wtedy okazuje się, że Komisja ma w ręku kolejny bat na kraje członkowskie. Wtedy dopiero budzi się PiS i płacze, że Komisja nami pomiata jak szmatą do podłogi.

Nie trzeba wielkiej wyobraźni, żeby się domyślić, jak takie prawo do opiniowania inwestycji będzie wykorzystywane. Już widzę, jak będą piętnowane rządy, które zlekceważą opinie Komisji. Już widzę, jak komisja bezstronnie rozstrzyga, że inwestycje w Niemczech są słuszne i potrzebne, a inwestycje w Polsce to mataczenie faszystów naruszające łańcuchy dostaw żywności, nie niosące Europie wartości dodanej, a w ogóle to ile kobiet jest w zarządzie tej firmy ? Już widzę, jak firmy dowiedzą się, gdzie ich inwestycja będzie dobrze zaopiniowana, a gdzie nie. Ale nie widzę, żeby nasz zawsze czujny rząd interweniował stanowczo w tej sprawie, kiedy nie jest jeszcze za późno.

Chociaż może się mylę i zaraz przeczytam stanowcze oświadczenie premiera Morawieckiego, że Polska stanowczo sprzeciwia się wtrącaniu się Komisji Europejskiej w prywatne inwestycje w krajach członkowskich. Czekam z utęsknieniem.

A wystąpienie zaliczam do udanych, skoro udało mi się tak rozbawić sympatyczną panią komisarz Cecilię Malmström. Cieszę się, że moje żarty zostały docenione na najwyższym szczeblu. :)
____________________
[TEKST WYSTĄPIENIA] Widzę, że Wielki Brat nie mógł spać którejś nocy, że jeszcze coś mu umyka i teraz Wielki Brat będzie obserwował inwestycje zagraniczne. Będzie monitorował inwestycje zagraniczne w różnych krajach. Wtrącał się w sprawy, które jakoś do tej pory układały się bez niego.

Ktoś złośliwy mógłby pomyśleć, że może Komisja Europejska pozazdrościła możliwości brania łapówek rządom krajów członkowskich. Oczywiście ja takim złośliwym i podejrzliwym człowiekiem nie jestem. Ja nawet w gorączce bym nie pomyślał takich złych rzeczy o Komisji, ale po cóż dawać pretekst złym ludziom, żeby takie rzeczy myśleli i to jeszcze przed wyborami.

Ktoś równie podejrzliwy mógłby pomyśleć, że komisarze mogą w ten sposób wpływać na mniejsze kraje członkowskie, zniechęcać do inwestowania, wypłaszać inwestycje z jednych krajów, żeby udzielać takich propozycji nie do odrzucenia inwestorom, żeby zainwestowali zamiast w tym kraju, jednak w innym kraju.

Myślę, że jest to narzędzie jak najbardziej protekcjonistyczne i niedawno ubolewaliście nad polityką Trumpa, a teraz chcecie robić tutaj takie historie u siebie. Kryteria uzasadnienia tego wtrącania się są mętne i niejasne. To uzasadnienie jest zupełnie nieoczywiste."
____________________
SPRAWOZDANIE w sprawie wniosku dotyczącego rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady ustanawiającego ramy monitorowania bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Unii Europejskiej (COM(2017)0487 – C8-0309/2017 – 2017/0224(COD))
Komisja Handlu Międzynarodowego
Sprawozdawca: Franck Proust
Sprawozdawca komisji opiniodawczej (*):
Reinhard Bütikofer, Komisja Przemysłu, Badań Naukowych i Energii
(*) Zaangażowana komisja – art. 54 Regulaminu
http://www.europarl.europa.eu/sides/getDoc.do?type=REPORT&reference=A8-2018-0198&language=PL#title2

Parlament Europejski
Strasburg, 13 II AD 2019
Musisz się zalogować, aby móc komentować pliki wideo

Komentarze:

Komentarz
Następny Autoodtwarzanie